THE SMARTYPANTS GUIDEBOOK
-
*The Smartypants Guidebook*
Elisabeth Brami
Serge Bloch
Okładka twarda
stron 144
wyd. Abrams Books for Young Readers 2013
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Reber. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Reber. Pokaż wszystkie posty
poniedziałek, 3 maja 2010
piątek, 9 kwietnia 2010
GDYBYM BYŁ DOROSŁY
Fajnie być dorosłym. Można jeść tyle lodów, ile się chce. Można skakać po największej kałuży. Klęczeć na każdym krześle (zamiast siedzieć). Przed obiadem jeść dużą tabliczkę czekolady i nigdy nie myć rąk przed posiłkami. Fajnie jest być dorosłym.
A gdy jest się dorosłym i ma się żonę (albo męża), można z nią grać w domu w piłkę i trzymać ryby w wannie. I niczego nie trzeba wyrzucać (ani kasztanów, ani zardzewiałych gwoździ). I robić sąsiadom zakupy, a potem zostawiać sobie ich kolorowe paragony. Fajnie jest mieć żonę.
A gdy już się jest dorosłym, to ma się dzieci. Dużo dzieci. Po to, żeby można się było bawić w zabawy, do których trzeba dużo dzieci (w berka, w ciuciubabkę i w chowanego, a także w wyścigi, skoki w dal oraz w rzuty na odległość). No i zawsze można wygrywać. Fajnie jest mieć dzieci. Szczególnie takie, które nie płaczą i nie zabierają naszych zabawek, bo nie lubię dzieci, które płaczą i zabierają zabawki. Fajnie jest być dorosłym.
Fajnie jest być dorosłym. Bo wtedy kupuje się sobie to co chce. Nie jakieś sweterki i skarpetki. Nie nudne elementarze i inne pożyteczne rzeczy. Ale książki. Dla dzieci. Takie jak ta.
Subskrybuj:
Posty (Atom)