Pokazywanie postów oznaczonych etykietą czytelnictwo. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą czytelnictwo. Pokaż wszystkie posty

środa, 18 lutego 2015

A NIE MÓWIŁAM?

To, co obecnie czytają uczniowie podstawówek, nie sprawdza się. Wybierane przez część nauczycieli książki nie rozbudzają ciekawości ucznia, opisują nieznaną dziecku rzeczywistość sprzed kilkudziesięciu lat. Efekt? Nasze nastolatki nie czytają. Dorośli podobnie. Zmieńmy to. Wybierzmy lektury najmłodszych uczniów! Takie, które pokochają. Takie, dzięki którym pokochają czytać.

Od początku nie wierzyłam w dobre intencje autorów plebiscytu. Dobre, czyli takie, które podyktowane są rzeczywistą chęcią pozytywnych zmian. Gdy bowiem zmian pragnę, uzdrowić swe ciało lub duszę naprawić, pytania zadaję specjalistom, nie anonimowym użytkownikom internetów. A podobno chciano uzdrowić duszę polskiego czytelnictwa w zarodku.  To miała być medycyna  edukacji prenatalnej. Wzywano:  WYBIERZMY WSPÓLNIE LEKTURY NAJMŁODSZYM UCZNIOM.

czwartek, 13 listopada 2014

KSIĄŻKA ROKU

Zbliża się grudzień, a z nim najważniejsza nagroda dla książki dziecięcej - Książka Roku polskiej sekcji IBBY.

Lista zgłoszonych tytułów jest długa. Jury w składzie Anita Wincencjusz-Patyna, Małgorzata Cackowska i Krystyna Rybicka wytypowało na razie książki i jej autorów do nagrody graficznej (za Magazynem „Ryms"). Oto oni, oto one, tytuły, autorzy, autorki.

niedziela, 23 marca 2014

WANIENKA Z KOLUMNADKĄ: spotkanie

Moja córka dostała na imieniny książkę. Brzydką książkę. Słownik polsko-angielski. Brzydki, głupi (hasła od czapy), na paskudnym papierze (grubym kredowym), zilustrowany nie dość, że niewprawnie i niechlujnie, to jeszcze straszliwie opracowany graficznie. Ale to na imieniny, więc milczę jak grób. Ona chce się uczyć, szczególnie angielskiego, więc czyta nabożnie po kolei, zakładką zaznacza, gdzie skończyła. W pewnym momencie konstatuje zrezygnowana i trochę zawstydzona, cichutkim głosikiem: „Ale ona jednak jest brzydka..." Czuję jak serce jej się kraje.

środa, 12 marca 2014

JAK W FILMIE

Noc w operze (to nie jest ten film)
Z urzędnikami jest jak z tym bohaterem pewnego filmu.

Siedzi człowiek w operze, miejsce na tanim balkonie, słabo widać, więc się wychyla. Wychyla się za bardzo i wypada, prosto do kanału (cóż za bieg okoliczności). Głupio tak, wszyscy patrzą, jedni oburzeni, inni rozbawieni. No po prostu wielkie faux pas. Co tu robić? Udowodnić, że tak właśnie miało być. W każdy piątek nasz bohater skacze więc z balkonu. No to jest już akcja. Błędu nie ma.

Tak też jest z naszym ministrem. 800 tysięcy z odwołania po raz drugi na najgorszą książkę ostatnich dziesięciu lat, a w środku słowo „piękna". Zaczynamy licytację, no bo przecież w tym kontekście drugi list z prośbą o spotkanie nadałby całej produkcji posmaku arcykomediowego. Zatem: czy za rok znowu skoczy, żeby udowodnić, że wcale się nie pomylił? Marzec, zapamiętajcie ten miesiąc, początek wiosny, zmierzch nadziei.


Promocja Pierwszej książki mojego dziecka (to jest ten film?)
Na zdjęciu wszyscy wypadli dobrze.


Niebawem w Warszawie w Cafe Kulturalna także będziemy się fotografować ze źle zaprojektowanymi książkami.


PS. A może taki film nigdy nie powstał? Nie szkodzi. Trzeba by go wymyślić. Inaczej idzie zwariować.

czwartek, 6 lutego 2014

BIBLIOTEKA NA ZAWSZE

Biblioteki - szkolne i dzielnicowe - były ważnym miejscem mojego dzieciństwa, jednak nie pamiętam ani jednej relacji ja-bibliotekarka. Widzę konkretne miejsca, nieskończone rzędy papieru pakowego i klepkę. Biurko w oddali. Świętą ciszę.  W bibliotece nie można było bowiem rozmawiać nawet o książkach, nawet, jeśli w niej całej była tylko jedna jedyna bibliotekarka - strażniczka księgozbioru.  Z biblioteki wziął się mój kot, na imię było mu Lew, choć nie siedział pod półką z Tołstojem. Wyciągałyśmy go zza kaloryfera z przyjaciółką. Tak więc żadna bibliotekarka nie odcisnęła piętna na moich wyborach, chyba ważne było, żeby tak jak my im, one nam nie przeszkadzały, gdy po kolei wypożyczałyśmy książki z listy „literacki kanon XX wieku”.
- Dzień dobry, chciałem pożyczyć „Władcę much”.
- A ile masz lat?

wtorek, 3 grudnia 2013

PRIORYTET: CZYTELNICTWO

Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego właśnie zamknęło nabór na projekty promujące w przyszłym roku czytelnictwo. Rok 2014 rokiem Czytelnictwa, Drewnianego Konia, zakończenia budowy autostrady A4. 25 rocznica pierwszych wyborów parlamentarnych, 15 rocznica wstąpienia Polski do NATO, 10 do Unii Europejskiej, 100 wybuchu I wojny światowej i 75 drugiej. Dręczy mnie jednak przede wszystkim myśl o czytelnictwie; powiem więcej: dręczy mnie samo czytelnictwo; przyznam się: nie byłoby mnie na świecie, gdyby nie czytelnictwo. Czyż nie powinnam więc wystawić mu pomnika (z priorytetu MKiDN)?