Niby szczegół, ale jaki ważny.
Nieprzypadkowo do książki, o której pisałam wczoraj, czyli "Drawing for the Artistically Undiscovered" Quentina Blake'a dodano dwie konkretne kredki i jeden pisak.
Warto zainwestować w dobre kredki dla dziecka i nie chodzi tu o wydawanie majątku na ten cel, ale o przemyślane zakupy. Niektóre 'kredki dziecięce' potrafią być wyjątkowo frustrujące. Nie rysują, choć powinny, a im dziecko młodsze, tym szybciej ogarnia je rozgoryczenie. Techniki mu jeszcze brak, nie tyle techniki rysunku, co chociażby samej techniki trzymania kredki, a tu dodatkowo napotyka po drodze 'nieprzewidziane trudności'.