Pokazywanie postów oznaczonych etykietą dzieciństwo. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą dzieciństwo. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 7 kwietnia 2015

CZYTANIE MENAŻERII

Dzisiaj zaczęła się konferencja, organizowana przez Koło Naukowe Baśni, Literatury Dziecięcej i Młodzieżowej i Fantastyki UW oraz Muzeum Literatury im. Adama Mickiewicza, a tematem są wątki zwierzęce w literaturze, która leży w obrębie zainteresowań Koła. Szczegóły wydarzenia, czyli wyszczególnienie wystąpień na stronie Czytanie menażerii. O 10:30 będę miała okazję zaprezentować wstępne wnioski (a właściwie spostrzeżenia i nasuwające się pytania) z rozpoczętych badań nad obrazem dziecka w polskich książkach obrazkowych. Pozornie z menażerią powinny nie mieć wiele wspólnego, jednak nieoczekiwnie wyłoniona przygniatająca przewaga zwierzęcych bohaterów, a co za tym idzie nieobecność pełnowymiarowego dziecka-człowieka staje się świadectwem  stosunku do samego dziecka i dzieciństwa, a w rezultacie formą symbolicznej przemocy. Czy zamierzonej? O którym dziecku i dzieciństwie powinniśmy myśleć? Dziecka, którym byli twórcy,  czy dziecka, które chcą ci twórcy widzieć, a może współczesnego statusu dzieciństwa i miejsca dziecka we współczesnym społeczeństwie? Odpowiedzi nie usłyszycie w ciągu 15 minut prezentacji, ale okazuje się, że ogrom wiele wnoszących do polskiej kultury tłumaczeń z obszaru skandynawskiego w rzeczywistości zaciemnia naszą pustkę: nie mamy dziecka-człowieka-podmiotu, choć tyle się o nim mówi.

Lila i bestia z szafy (2004) Joanna Jung

sobota, 9 sierpnia 2014

WAKACJE W DOLINIE MUMINKÓW



Wakacje co roku obowiązkowo choć przez chwilę rozgrywam w Dolinie, tam wszystko staje się nieostre; rzekłabym „bajkowe", gdybym wierzyć miała w niewinność parobczaną, a że nie wierzę, po prostu: inne, odległe i bezludne.  Zasięgu tam nie ma nawet pekapeczanego - już pociąg tam nie jeździ, dworce dawno przestały płakać po swojej dawnej świetności, piękna katastrofa, proszę państwa, Polska Be odjechała od Centrali.

wtorek, 8 lipca 2014

TRUDNO DOBRAĆ TYTUŁ

Jako lekturę do tramwaju mknącego bez klimy z plebejskiej Woli na warszawską internacjonałkę o dźwięcznej nazwie „Trakt Królewski" biorę Twoje kompetentne dziecko Jespera Juula, ale żeby nie było, żem taka ostatnia, obkładam w gazetę (wyborczą): co mi współpodróżujący będą współczuć być może. 

czwartek, 29 maja 2014

WYCHOWAĆ DZIECKO. JAK?

Jedną z najposępniejszych kart historii jest sprawozdanie z warunków życia dziecka u różnych ras ludzkości, cywilizowanych i pierwotnych. [...] Dziecko uważano za własność rodziców i państwa. W Ameryce wcześniej powstało towarzystwo ochrony zwierząt (1823) niż towarzystwo ochrony dzieci (1874). William A. White „Higiena psychiczna wieku dziecięcego", Nasza Księgarnia, Warszawa 1937.  

Napiszę jeszcze o tej książce.  Tymczasem zapraszam dzisiaj do TVP Kultura, gdzie o 21 w Hali Odlotów rozmawiamy z Katarzyną Janowską i Maksem Cegielskim o tym, jak wychować dziecko. A że  (jak wiadomo) nie ma gotowego przepisu, gadać można w nieskończoność. Dziś wieczorem ograniczą nas ramy programowe.  A w nich: Anna Smolar, Maciej Stuhr, Jacek Żakowski, Małgorzata Terlikowska i Magdalena Śniegulska.  Oraz Jerz Igor w osobie Jerzego Rogiewicza (premiera płyty, na którą złożyło się Polaków wielu w niedzielę na warszawskiej Barce, Skwer im. Tadeusza Kahla, 512 kilometr Wisły).

Poza tym: w Teatrze Nowym premiera „Pinokia" w reżyserii Anny Smolar, a w Teatrze Studio „Jak zostałam wiedźmą" Agnieszki Glińskiej (nowy tekst Doroty Masłowskiej). Po prostu Dzień Dziecka w Warszawie. Oby tak co roku. Oby tak we wszystkich miastach Polski.

wtorek, 20 listopada 2012

PO DRUGIEJ STRONIE OKNA

Po drugiej stronie okna nie jest o Korczaku cierpiącym, lecz o człowieku, który działa, bo nie godzi się na cierpienie.  Anna Czerwińska-Rydel odchodzi od symbolu-męczeństwa, jakim Janusz Korczak jest dla pokoleń urodzonych w latach 70. i wcześniej. Najpierw staje w znacznej odległości, by złapać cały kadr, po czym powoli zbliża się do szczegółów.  Oko swojej kamery kieruje jednak tam, gdzie zwykłe życie - taki "cartier-bressonizm" opowiadania o człowieku z pomników.

niedziela, 2 października 2011

Karmimy Książkami oraz Komiksami

Karmimy Książkami - takie to hasełko sobie wymyśliłam i sukcesywnie wdrażam. Zorrażam. Wirusuję przestrzeń. Tu w czasie śniadania (wydaje się, że miejsce adekwatne).

poniedziałek, 23 maja 2011

Znacz Dwa


Wyciągnęliśmy książkę z moich starych zasobów.  Państwowe Wydawnictwo ISKRY, Warszawa 1979 rok.  Wydanie XIII, nakład 50 000 egzemplarzy (+ 300).  Papier klasa V, zwiastujący nadchodzącą popelinę.  Druk ukończono w marcu 1979 r.  W Opolskich Zakładach Graficznych.  Urocze są te stare noty wydawnicze. Zabawny wydaje mi się także ślad mojej bibliotecznej fascynacji - własny ołówkowy pseudoekslibris z fantazyjnie zawiniętymi inicjałami.  Nr książki 226.

środa, 30 czerwca 2010

LEŃ WE MNIE

Lato   r o z l e n i w i a.
Nawet jeśli czasy dawnych dwumiesięcznych wystawnych wakacji dawno odeszły w siną dal, człowieka ogarnia błogość.  Żyje urlopami innych, a w pewnym momencie i wakacjami swoich dzieci.  Na fali tychże -  Pierwszych Naszych Pełnoprawnych Wakacji (no bo pierwsza cenzurka, pierwsza książka 'na zakończenie'), wyciągnęłam wspomnienia.