Pokazywanie postów oznaczonych etykietą koreańskie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą koreańskie. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 6 listopada 2012

SHIT HAPPENS

Dziś na skrzyżowanie Alei "Solidarności" i Jana Pawła II wjechały wszystkie samochody.  Na dwadzieścia minut w autobusie linii 171 utknęła 4-letnia dziewczynka-po-przedszkolu i stado-wściekłych-ludzi.  Wokół sami desperaci. Chłop żywemu nie przepuści.

niedziela, 4 listopada 2012

O KURZE, KTÓRA OPUŚCIŁA...

Muszę się przyznać, że miałam z tą książką pewien problem.  Z jednej strony frapująca sama w sobie, koreańska opowieść o zwierzęciu, które dąży do wolności - spełnienia marzeń.  Z drugiej strony to zwierzę to kura, z którą wiąże się w naszej kulturze dalekie od literackich oczekiwania kulinarne.  Z trzeciej strony język - Koreańczycy podobno pragną jak najwierniej oddać istotę swojej kultury, myślenie zakotwiczone w języku.  Podobno wpływają na tłumaczenia, a wpływy te przekładają się na odbiór tekstów.   Zatem jest to opowieść o kurze koreańskiej, nie polskiej.  O kurze, która opuściła podwórze.   Napisała ją Hwang Sun-mi (1963), a Kim Hwang-young (1959) zilustrował.

sobota, 8 października 2011

sobota, 26 lutego 2011

EKSPERYMENTY NA DZIECIACH

Od czasu do czasu przetacza się przez zainteresowane grupy temat dyżurny w dyskusji o ilustracji dziecięcej, czyli co lubią dzieci i czy nie jest to dla nich za trudne.  Wariacją tego tematu jest dzieci nie lubią tego (lub tamtego), wyskakuje także kwestia symbolicznego już ugrupowania "panów po pięćdziesiątce", którzy będąc ewidentnie towarzystwem wzajemnej adoracji, tworzą dla siebie i o sobie.  Oczywiście nie myśląc o dzieciach.

wtorek, 22 lutego 2011

Bolonia 2011 // polska-korea

Międzynarodowe Targi Książki Dziecięcej w Bolonii są z polskiej perspektywy po to, żeby nie zwątpić, że sztuka dziecięca naprawdę istnieje i nie należy do sfery urojeń.  Jak inaczej skomentować to wydarzenie w kraju, w którym informacje z "działki dziecięcej", nawet te najbardziej wzniosłe przepadają jak kamień w wodę?

Tak więc czytajcie!  Tego nie znajdziecie w żadnej gazecie!  O tym nie poinformuje Was żadna telewizja!

piątek, 4 lutego 2011

Nęcenie Koreą

Nawet niedźwiedzie czytają po obiedzie.
W ramach nęcenia Koreą zapraszam na nową zorro-stronę na Facebooku.
Tam Koreańczycy pokazują jak niebanalnie podejść do tematu, narysować i wydać, przywieźć do Polski na targi i podstępem zarazić miejscową wariatkę.

piątek, 10 września 2010

niedziela, 23 maja 2010

55 MTK należą do przeszłości

55 Międzynarodowe Targi Książki zakończone.  Było spokojnie i mniej tłoczno niż przed rokiem. Niektórzy widzą w tym schyłek imprezy.  Jak będzie - czas pokaże.  Nasi krajowi "dziecięcy" wystawcy nie zawiedli i na targach można było kupić świeżości wszelakie, w tym D.E.S.I.G.N.,  "Zarafę", "PKP, czyli poczet królów polskich", "Wrony i węża", czyli książkę Aldous Huxleya z ilustracjami Agaty Dudek.  Przygarnęłam także dwie nowości wydawnictwa Media Rodzina:  "Tybet" oraz "Tatsu Taro", a także nowego Findusa.  Na deser 'Samuraj Neko' z wydawnictwa Kojro.  Wszystko zaprezentuję w miarę możliwości.  Jednak dla mnie absolutnym hitem tego roku było pozornie skromne stoisko koreańskie.  Chciałabym, żeby tak prezentowała się polska średnia wydawnicza.   Ale to temat na osobny wpis, który nastąpi niebawem.  Najpierw muszę skatalogować wszystkie koreańskie zdobycze.  Tak więc wielbiciele orientu - bądźcie czujni!