Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Tan. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Tan. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 5 lipca 2015

PRZYBYSZ W RUCHU

Przybysz, książka Shauna Tana, a wydana u nas po raz pierwszy w 2008 roku przez Kulturę Gniewu to jedna z wyśmienitszych opowieści literatury obrazu. Rzecz, którą daję ludziom, by pokazać bogactwo ekspresji i nieskończoność czytań.  O Shaunie Tanie na blogu już było, tym razem więc animacja.  Nie mieć wszystkich stworzonych przez niego książek, a wydanych w Polsce, to grzech, więc przeczeszcie stronę wydawnictwa.  Opowieści z najdalszych przedmieść, Regulamin na lato, oraz Zgubione znalezione. Miłych wakacji, w drodze, bądź też statyce!



sobota, 20 kwietnia 2013

TAN PRZYBYŁ

W marcu 2011 roku Shaun Tan dostał Oskara za Lost Thing. Zaraz potem ALMA, czyli Astrid Lindgren Memorial Award za całokształt. Pisałam o nim przy tej okazji. Cztery lata wcześniej  The Arrival dostało wyróżnienie w kategorii fikcja na Targach Książki Dziecięcej w Bolonii w 2007 roku.  To tylko kilka z nagród w dorobku Tana. Book of the Year, Picture Book of the Year, What-so-ever-of-the-Year. Opowieść obrazem o byciu obcym. W Polsce znana właściwie jedynie środowisku komiksowemu.  Ono też, w postaci Kultury Gniewu, wydało w 2009 rzeczone The Arrival, czyli Przybysza - rozszedł się mimo wysokiej ceny. Wielbiciele komiksu wiedzą, że za dobry obraz trzeba zapłacić. 

wtorek, 5 kwietnia 2011

ALMA


Astrid Lindgren Memorial Award w tym roku powędrowała do Shauna Tana.  Przypomnę tylko, że Tan niedawno dostał także Oscara za animowaną krótkometrażówkę Lost Thing, a od razu dojdziecie do tych samych wniosków:  to zdecydowanie Rok Tana.  Shauna Tana.

czwartek, 27 stycznia 2011

OSCAR 2011 - nominacje

Z wahaniem wchodzę na oskarowe podwórko.  Po pierwsze dlatego, że nie należę do wielbicieli wyborów Amerykańskiej Akademii Filmowej, po drugie mam wątpliwości, czy oskarowe nominacje to oby na pewno temat dla mnie -  filmów aktorskich dla dzieci w tym roku nie widać nie tylko w Polsce,  a "animacja" automatycznie nie zalicza się do kategorii "film dla dzieci", szczególnie w czasach, gdy produkcje teoretycznie pomyślane dla dzieci coraz częściej rwą się ku dorosłym.  Najwyraźniej robienie filmów tylko dla dzieci jest czymś gorszym (finansowo zapewne tak).   Trop dziecięcy , wiedzie w zasadzie tylko w dwa miejsca i to jedynie poprzez magiczne słowo animacja...