Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Blexbolex. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Blexbolex. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 11 stycznia 2015

2014 PA!

Stało się, podsumuję 2014, choć to takie nieoryginalne, ale w tym roku słowom „kreatywny" i „niebanalny" wystawiłam grobik, a czas i na tekścik (ale to w 2015).  Miejsca nie są numerowane.



sobota, 4 października 2014

BLEXBOLEX

B l e x b o l e x    
(1966)
urodzony Bernardem Grangerem.

Inspiracje: Jacques Tati i kryminały, Włodzimierz Lebiediew i rosyjscy plakaciści, zatem nie bez kozery kojarzyć się może z dobrze nam znanym drukiem niedoboru. Skąd ten raster? Z sitodruku.

Poza tym? Ligne claire, czysta linia, w tym przypadku płaski druk szablonowy z nutą dadaistyczną w dowcipie zestawień, art-deco w syntetyzmie. Warstwowość opowieści na miarę Bruno Munariego - nakładanie wielogłosu podobne do gry Plus/Minus. Zresztą wiele gier przywodzi mi na myśl, bo to zabawa w przestrzeni pomiędzy książką i jej czytelnikiem. Zatem Story Cubes, Dixit; ale nie tylko gry, także teksty wierszem dr. Seusa (Co się wydarzyło na ulicy Morwowej)

A o czym? Samo życie. Proza poezji, poezja prozy.

* * *