Pokazywanie postów oznaczonych etykietą literatura polska. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą literatura polska. Pokaż wszystkie posty

sobota, 9 kwietnia 2016

PIERWSZY KARTON (SMACZNEGO)

Gdy 14-lat temu zaczynaliśmy przygodę z książkami dla dzieci, królował Kotek Mruczuś. To była jedna z najlepszych kartonówek. Dzisiaj mój syn chwycił ją z drapieżnym sentymentem i westchnął: „jej, przegryzłem się na wylot". Zaiste, wgryzł się w literaturę, choć nie na prawach znanych szkole (Krzyżacy, Kajtkowe przygody i Rogaś z Doliny Roztoki).

niedziela, 16 sierpnia 2015

WOJTEK. POLSKI ŻOŁNIERZ

Historię niedźwiedzia żołnierza Wojtka opowiedział tekstem  Wiesław Antoni Lasocki, a ostatnio zilustrował Jan Bajtlik. Zacnie. Pierwsze wydanie pojawiło się pod koniec lat 60., ostatnie w 2012. 

Wojtkowych śladów jest wiele; warto odnotować, że ma on swoją stronę internetową z albumem zdjęć, a teraz  także animację Marianny Raskin z Shenkar College of Engineering and Design (Izrael). Warto zobaczyć zarówno film (i przymknąć oko na to, że narrator mówi z nieznośnym rosyjskim akcentem, ale sama Marianna urodziła się na Ukrainie), jak i stronę Marianny (link ukryty pod jej nazwiskiem wcześniej), bo rysuje ciekawie, czerpiąc co najlepsze z historii ilustracji, a w ruchu jej styl sprawdza się zaskakującą świeżością. Sama animacja, przygotowana na zaliczenie studiów została wyróżniona jedną z nagród ASIFA na izraelskim festiwalu animacji, komiksu i karykatury Animix. W każdym razie Wojtek po raz kolejny wyrusza w świat. Tak, to prawdziwa historia, choć trudno w nią w pierwszej chwili uwierzyć.

Chcecie się czegoś więcej dowiedzieć o Mariannie? Polecam  t e n  niecodzienny wywiad.

wtorek, 7 kwietnia 2015

CZYTANIE MENAŻERII

Dzisiaj zaczęła się konferencja, organizowana przez Koło Naukowe Baśni, Literatury Dziecięcej i Młodzieżowej i Fantastyki UW oraz Muzeum Literatury im. Adama Mickiewicza, a tematem są wątki zwierzęce w literaturze, która leży w obrębie zainteresowań Koła. Szczegóły wydarzenia, czyli wyszczególnienie wystąpień na stronie Czytanie menażerii. O 10:30 będę miała okazję zaprezentować wstępne wnioski (a właściwie spostrzeżenia i nasuwające się pytania) z rozpoczętych badań nad obrazem dziecka w polskich książkach obrazkowych. Pozornie z menażerią powinny nie mieć wiele wspólnego, jednak nieoczekiwnie wyłoniona przygniatająca przewaga zwierzęcych bohaterów, a co za tym idzie nieobecność pełnowymiarowego dziecka-człowieka staje się świadectwem  stosunku do samego dziecka i dzieciństwa, a w rezultacie formą symbolicznej przemocy. Czy zamierzonej? O którym dziecku i dzieciństwie powinniśmy myśleć? Dziecka, którym byli twórcy,  czy dziecka, które chcą ci twórcy widzieć, a może współczesnego statusu dzieciństwa i miejsca dziecka we współczesnym społeczeństwie? Odpowiedzi nie usłyszycie w ciągu 15 minut prezentacji, ale okazuje się, że ogrom wiele wnoszących do polskiej kultury tłumaczeń z obszaru skandynawskiego w rzeczywistości zaciemnia naszą pustkę: nie mamy dziecka-człowieka-podmiotu, choć tyle się o nim mówi.

Lila i bestia z szafy (2004) Joanna Jung

sobota, 7 marca 2015

BIEDRONKA MA ZIELONE PIÓRKO

Środowisko zelektryzowała informacja o tym, że sklep Biedronka (często porównywany do agresywnych biedronek chińskich, wypierających nasze biedne trzykropki) ogłasza konkurs na książkę dla dzieci, a do tego chce zwycięskiemu tekstowi (a potem zestawowi ilustracji) dać 100 tysięcy złotych - za tekst i całkowite zrzeczenie się praw do niego, albo do nich, czyli ilustracji.  

środa, 18 lutego 2015

A NIE MÓWIŁAM?

To, co obecnie czytają uczniowie podstawówek, nie sprawdza się. Wybierane przez część nauczycieli książki nie rozbudzają ciekawości ucznia, opisują nieznaną dziecku rzeczywistość sprzed kilkudziesięciu lat. Efekt? Nasze nastolatki nie czytają. Dorośli podobnie. Zmieńmy to. Wybierzmy lektury najmłodszych uczniów! Takie, które pokochają. Takie, dzięki którym pokochają czytać.

Od początku nie wierzyłam w dobre intencje autorów plebiscytu. Dobre, czyli takie, które podyktowane są rzeczywistą chęcią pozytywnych zmian. Gdy bowiem zmian pragnę, uzdrowić swe ciało lub duszę naprawić, pytania zadaję specjalistom, nie anonimowym użytkownikom internetów. A podobno chciano uzdrowić duszę polskiego czytelnictwa w zarodku.  To miała być medycyna  edukacji prenatalnej. Wzywano:  WYBIERZMY WSPÓLNIE LEKTURY NAJMŁODSZYM UCZNIOM.