czwartek, 8 kwietnia 2010

DLA DZIECI CZY DLA DOROSŁYCH?

Czy to nadaje się dla dzieci?
Czy dzieci to zrozumieją?
Ten film jest dla dzieci czy dla dorosłych?
To nie jest dla dzieci.
Dzieci się tego boją.
Dzieci nie lubią takich rysunków/filmów/przedstawień.
Dyskusja się toczy, rodzice, psychologowie się zastanawiają, każdy próbuje sklasyfikować.
Ja też, jak się okazuje.

A tu głos zabiera Tim Burtona, którego ciągle oskarżają, że nie dla dzieci.

Well, I don't think of kids or adults. What's child? What's adult? Everybody is everything. It has more to do with a feeling. You don't get rid of who you are or where you come from, but the point is, everybody is trying to get back to a certain kind of purity anyway. Why are people looking for escape in movies or drugs or drinking or amusement parks? Or anything? Why does anybody read? Because it's a form of escape, or a form of recapturing - not a "childish" impulse, but a way of looking at the world as if it were fresh and interesting. It has less to do with being a child than it has to do with keeping an open, wonderful, twisted view of the world.



Nie myślę o dzieciach czy dorosłych.  Kim jest dziecko?  Kim dorosły?  Każdy jest każdym.  Tu chodzi o uczucia.  Nie wyjdziesz z siebie, nie wyprzesz się miejsca urodzenia, ale możesz spróbować wrócić do pewnego stanu świadomości.  Dlaczego ludzie uciekają w kino, narkotyki, alkohol, zabawę czy inne rzeczy?  Dlaczego się czyta?  Wszystko to jest formą ucieczki, próbą ponownego odzyskania świeżego spojrzenia - nie "zdziecinnienie", lecz właśnie świeże i czyste spojrzenie na świat.  I nie ma  to wiele wspólnego z byciem dzieckiem, lecz z otwartym, wspaniałym odbiorem świata.


TIM BURTON: THE ROLLING STONE INTERVIEW David Breskin/ Rolling Stone
(n 634-635, 07.09.1992-07.23.1992) ze strony The Tim Burton Collective.

4 komentarze:

Delie pisze...

Chyba każdy się zastanawia nad tym.
Ale są też różne dzieci i dzieci w różnym wieku. To co "dobre" dla jednego czterolatka, niekoniecznie będzie "dobre" dla innego, bo inaczej reaguje, jest mniej/bardziej emocjonalny, etc. Nie lubię generalizowania, że tego dzieci nie lubią a to lubią. Np. dzieci lubią słodyczne, może i tak, ale moje nie lubi:)
A jeśli o filmie mowa, to na Alicje w Krainie Czarów bym swojego 3latka nie zabrała. Bo Go znam i wiem, że by się bał. Ale znam też inną 4 latkę, która bawiła się świetnie.

Zorro 009 pisze...

Nie ma nic bardziej mylnego niż dzisiejsze oznaczenie b.o. Bez ograniczeń. Bez ograniczeń dla grupy wiekowej 0-12. ZERO - DWANAŚCIE. Trudno sobie wyorazić większą przepaść rozwojową. Czasem myślę, że to bez ograniczeń odnosi się do dobrego smaku i wyczucia. Hollywood, które wyrosło na najgorszych ludzkich instynktach i nacieńszych nawet portfelach, rzadko dostarcza wysmakowanej rozrywki. Sprzeciwiam się bezsensownej przemocy - w obrazie i dźwięku. Jestem otwarta na trudne tematy, niebanalną formę, inność - dzieci też, jeśli nie są karmione uprzedzeniami swoich rodziców. Howgh.

zając pisze...
Ten komentarz został usunięty przez autora.
Zorro 009 pisze...

Szkoda, że skasowane. :)
W każdym razie tendencja jest taka, że dzieci są za dorosłe, a dorośli zdziecinniali.