piątek, 16 kwietnia 2010

Wyślij książkę!

Bieszczady, tradycyjnie najbiedniejszy region Polski, potrzebują wielu rzeczy, także książek.   Tam, obficie wyposażone biblioteki Warszawy są tylko marzeniem.

Gazeta Wyborcza uruchomiła więc akcję 'Wyślij książkę do Komańczy!'.
Jeśli się powiedzie, każdy uczeń w gminie Komańcza dostanie książkę na zakończenie roku.

Wystarczy książkę kupić i wysłać na adres:  
Zespół Szkół w Komańczy, 38-543 Komańcza

Pamiętajcie, książka ma być prezentem na zakończenie roku szkolnego.  Tak jak każdy prezent, powinna być nowa.


Więcej informacji na stronie Gazety.

Zabawka architektoniczna - konkurs


środa, 14 kwietnia 2010

DOWNTOWN



Oiko Petersen (1983) fotograf z Warszawy, postanowił stworzyć cykl fotografii w stylistyce bliskiej reklamówkom.  Nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie fakt, że modelami mieli zostać ludzie z zespołem Downa.  Brzmi pretensonalnie?  Owszem, ale o dziwo takie nie jest.   Przyczyną jego zainteresowania, a może raczej powodem, było dziecko siostry, dziecko z zespołem Downa.  Postanowił wniknąć w ten świat, oswoić temat i zostać dobrą wróżką - poznać marzenia ludzi wykluczonych i spełnić je.  Interesujący opis krytyczny Downtown Collection na stronie fotopolis.pl.  Projekt zajął dwa lata i w tym czasie towarzyszyła mu kamera Marty Dzido i Piotra Śliwowskiego, tak się złożyło, moich redakcyjnych znajomych.

piątek, 9 kwietnia 2010

GDYBYM BYŁ DOROSŁY

Fajnie być dorosłym.  Można jeść tyle lodów, ile się chce.  Można skakać po największej kałuży.  Klęczeć na każdym krześle (zamiast siedzieć).  Przed obiadem jeść dużą tabliczkę czekolady i nigdy nie myć rąk przed posiłkami.  Fajnie jest być dorosłym. 
A gdy jest się dorosłym i ma się żonę (albo męża), można z nią grać w domu w piłkę i trzymać ryby w wannie.  I niczego nie trzeba wyrzucać (ani kasztanów, ani zardzewiałych gwoździ).   I robić sąsiadom zakupy, a potem zostawiać sobie ich kolorowe paragony.  Fajnie jest mieć żonę.
A gdy już się jest dorosłym, to ma się dzieci.  Dużo dzieci.  Po to, żeby można się było bawić w zabawy, do których trzeba dużo dzieci (w berka, w ciuciubabkę i w chowanego, a także w wyścigi, skoki w dal oraz w rzuty na odległość).  No i zawsze można wygrywać.  Fajnie jest mieć dzieci.  Szczególnie takie, które nie płaczą i nie zabierają naszych zabawek, bo nie lubię dzieci, które płaczą i zabierają zabawki.  Fajnie jest być dorosłym.

Fajnie jest być dorosłym.  Bo wtedy kupuje się sobie to co chce.  Nie jakieś sweterki i skarpetki.  Nie nudne elementarze i inne pożyteczne rzeczy.  Ale książki.  Dla dzieci.  Takie jak ta.

Książka-śliniak

Koniec świata!

czwartek, 8 kwietnia 2010

Kwiecień plecień

I hasło na dziś:
Czytanie byłych można naturalną beztroską dziecka wsunąć częścią codzienności.




















Skład:  katalogi książek, klej, nożyczki, kredki, kalendarz zrób to sam i dobre chęci dwojga osób (jedna nieletnia).

DLA DZIECI CZY DLA DOROSŁYCH?

Czy to nadaje się dla dzieci?
Czy dzieci to zrozumieją?
Ten film jest dla dzieci czy dla dorosłych?
To nie jest dla dzieci.
Dzieci się tego boją.
Dzieci nie lubią takich rysunków/filmów/przedstawień.